„ Naród potrzebuje igrzysk i fajnych ... PIOSENEK ” cz. 3

Film !  Od samego początku filmu polskiego, muzyka rozwijała się równolegle z technologią produkcji filmowej w Polsce.  Już pod koniec lat 20tych i w latach 30tych XX w. dla potrzeb filmu pracowali znani Polscy kompozytorzy, autorzy, dyrygenci, soliści, wykonawcy, itd.. To film był pierwszym nośnikiem nowości muzycznych w tamtych latach.  Radio przyszło nieco poźniej. Wybitni kompozytorzy tacy jak Ludomir Różycki a potem Henryk Wars, Henryk Gold i wielu innych tworzyli muzykę i piosenki dla potrzeb filmu.  Teksty pisali poeci na czele z Julianem Tuwimem i Jerzym Jurandotem a warstwy wokalne wykonywali m.in. Hanka Ordonówna, Adam Aston, Tadeusz Faliszewski i wielu, wielu innych.  Filmy w rodzaju „Manewry miłosne” i piosenki z tych filmów takie jak „ Miłość ci wszystko wybaczy ”, „Umówiłem się z nią na 9-tą” nawzajem się wspierały promując jednocześnie całość produkcji.  Cała Polska oglądała w kinach nowe Polskie produkcje „ Papa się żeni ”, „Będzie lepiej”, „Dwie Joasie” i inne, wychodząc z nich z piosenką na ustach.  To właśnie przy okazji produkcji filmów zaczęły się kariery Chóru Juranda, a brzmienia akordeonu Michała Freszki, skrzypiec Stanisława Dobrzyńca czy klarnetu Ludwika Perskiego oraz orkiestr Henryka Warsa, Henryka Golda tworzyły niepowtarzalną atmosferę tamtych lat pod wspólnym mianownikiem, DOBRYCH AKUSTYCZNYCH WYKONAŃ.   Wszystko było grane na żywo a rejestrowane na jednym śladzie dźwiękowym.  To w tych nagraniach czuć energię i entuzjazm, które tak trudno dzisiaj zauważyć.  Repertuar zaś był bardzo globalny bo był: Polski, Angielski, Rosyjski, Holenderski, Szwedzki, Urkaiński, Rumunski, Niemiecki, Synagogalny ( muzyka z synagog ), Włoski, Żydowski a nawet Fiński.  Przypominam, że mówimy o latach 30-tych XX w. gdzie słowo Globalizm jeszcze chyba nie istniał w słownikach.  Na pewno można powiedzieć, że nasza Polska muzyka była szeroko otwarta na Świat i o zaścianku nie można tu mówić.   Piszę tu o okresie 1920 – 1939 r..

 

Ciąg dalszy nastąpi, Ryszard Szwec